Popularne posty

15:06:00

O organizacji słów kilka - BlogoMAMY - relacja spotkania

O organizacji słów kilka - BlogoMAMY - relacja spotkania
Gdy zaczęłam przygodę z organizacją spotkań blogujących mam w Oświęcimiu moim celem było zorganizowanie trzech edycji. To była właśnie ta trzecia edycja... taka z hukiem i konkretnym rekordem... lepszego zakończenia wymarzyć sobie nie mogłam. Mogę śmiało powiedzieć, że każda kolejna edycja przebijała poprzednią...tylko nie wiedząc dlaczego - w głowie niemal codziennie kiełkują nowe pomysły, na nowe spotkania... a przecież to już koniec, heloł! Na to wychodzi, że faktycznie kobieta zmienną jest i nigdy nie wiadomo kiedy coś jej strzeli do głowy. Prawda jest taka, że cała ta organizacja jest dość mocno uzależniająca. Dzień przed spotkaniem mówi się - Nigdy więcej! A dzień po myśli się, co by można było jeszcze fajnego zdziałać. No i to pomaganie! Jestem matką, mam dwójkę zdrowych dzieci (pfu, pfu), ale nie wyobrażam sobie jak się czują rodzice, którzy nie mają tyle szczęścia co ja. Nie potrafię zrozumieć dlaczego tak niewinne niczemu dzieci muszą tak cierpieć. Jeśli jest coś, co mogę dla kogoś zrobić, to dlaczego nie? Tak powstały BlogoMAMY (wcześniej Oświęcim dla blogujących mam) z misją nie tylko dobrej zabawy dla uczestniczek, ale przede wszystkim pomagania potrzebującym dzieciom. Ta (prawdopodobnie) ostatnia edycja miała pobić wszelkie rekordy i tak też się stało...


14:29:00

"Sekundy do szczęścia" - Aneta Zamojska

"Sekundy do szczęścia" - Aneta Zamojska
Czy zastanawiałaś się jakbyś teraz żyła, gdybyś dokonała kiedyś innego wyboru w jakimś kluczowym momencie swojego życia?

Pamiętasz np. ten moment, kiedy Twój obecny mąż poprosił Cię o rękę? Zgodziłaś się - cudownie... ale co by się wydarzyło w Twoim życiu, gdybyś te kilka sekund wykorzystała inaczej i powiedziała wtedy NIE? Zastanawiałaś się nad tym? Jak by się potoczyło Twoje życie u boku innego mężczyzny? Czy mogłabyś być jeszcze szczęśliwsza? A może mimo wszystko po jakimś czasie życie zatoczyło by koło i ponownie stanęłabyś przed tym samym wyborem?

W życiu wystarczy kilka sekund, które zadecydują o naszym dalszym losie. Później często borykamy się z myślami, czy aby na pewno podjęliśmy właściwą decyzję. Tak naprawdę to właśnie one - sekundy dzielą nas od szczęścia, które i tak prędzej, czy później zostanie nam przypisane. Czasem jednak trzeba na nie trochę poczekać.

"SEKUNDY DO SZCZĘŚCIA" - Anety Zamojskiej

Czy zastanawiałaś się jakbyś teraz żyła, gdybyś dokonała kiedyś innego wyboru w jakimś kluczowym momencie swojego życia? W życiu wystarczy kilka sekund, które zadecydują o naszym dalszym losie. Później często borykamy się z myślami, czy aby na pewno podjęliśmy właściwą decyzję. Tak naprawdę to właśnie one - sekundy dzielą nas od szczęścia, które i tak prędzej, czy później zostanie nam przypisane. Czasem jednak trzeba na nie trochę poczekać.


Jest to opowieść o przemyśleniach i wyborach pewnej kobiety (mojej imienniczki - Katarzyny), która jeszcze w czasie studiów musiała podjąć ważną decyzję. W jej życiu było wtedy trzech mężczyzn, których darzyła wielkim uczuciem. Niestety wybrać mogła tylko jednego. Wystarczyło wtedy kilka sekund, by zadecydować z którym z nich chce spędzić resztę swojego życia. Kogo wybrała? Właśnie na tym polega niestandardowość i ciekawość tej książki, że daje nam możliwość 'podejrzeć' jak wyglądałoby życie Kasi po 15 latach związku w każdym z tych trzech mężczyzn. Trzy tak podobne rozdziały - zaczynające się i kończące w tym samym momencie życia - a jednak całkiem różne. Jedna i ta sama kobieta, a jednak całkiem inna - zmieniona pod wpływem każdego małżeństwa. Jednak jak to autorka książki ujęła - "Nic nie dzieje się przypadkiem" i każdy wariant jej decyzji prowadził do jednego.

Mnie książka pochłonęła całkowicie i przeczytałam ją jednym tchem. Autorka świetnie manewrowała wydarzeniami w czasie, dzięki czemu trzymała ona w napięciu do ostatnich chwil każdego rozdziału.
Opowiada ona nie tylko o decyzjach podjętych przez Katarzynę i ich skutkach, ale również zmusza nas samych do pewnych refleksji życiowych... do zastanowienia się nad swoim życiem i decyzji, których w nim podjęliśmy. Bo czy aby na pewno były one słuszne? Co by było gdyby...?

Czy zastanawiałaś się jakbyś teraz żyła, gdybyś dokonała kiedyś innego wyboru w jakimś kluczowym momencie swojego życia? W życiu wystarczy kilka sekund, które zadecydują o naszym dalszym losie. Później często borykamy się z myślami, czy aby na pewno podjęliśmy właściwą decyzję. Tak naprawdę to właśnie one - sekundy dzielą nas od szczęścia, które i tak prędzej, czy później zostanie nam przypisane. Czasem jednak trzeba na nie trochę poczekać.

Czy zastanawiałaś się jakbyś teraz żyła, gdybyś dokonała kiedyś innego wyboru w jakimś kluczowym momencie swojego życia? W życiu wystarczy kilka sekund, które zadecydują o naszym dalszym losie. Później często borykamy się z myślami, czy aby na pewno podjęliśmy właściwą decyzję. Tak naprawdę to właśnie one - sekundy dzielą nas od szczęścia, które i tak prędzej, czy później zostanie nam przypisane. Czasem jednak trzeba na nie trochę poczekać.


***

Jeśli zaciekawiłam Cię choć trochę - mam dla Ciebie konkurs, gdzie będziesz miała możliwość wygrania jeden egzemplarz książki Anety Zamojskiej - "Sekundy do szczęścia"!
Więcej szczegółów znajdziesz na moim fanpage: KLIK - Pani swojego domu



19:09:00

Wyprawka do przedszkola z motywem przewodnim.

Wyprawka do przedszkola z motywem przewodnim.
Co prawda pierwszy wrzesień był już w czwartek, ale mój Szkrab poszedł do przedszkola dopiero dziś. Oczywiście tak jak sądziłam - był płacz. Było trzymanie się drzwi z płaczem, że nie chce iść do przedszkola, że chce do domku. Nie było łatwo, chciało się wyć razem z nim... ale, ale... matko, nie płacz i pamiętaj złotą zasadę - buziak z uśmiechem na twarzy i do widzenia synku. Łezkę można uronić dopiero za drzwiami przedszkola. Tak też się stało. Oczywiście jak to zwykle później bywa, dzieć był spokojny w przedszkolu, ładnie jadł, bawił się malował. Ah, mam już w domu prawdziwego przedszkolaka. Trzeba teraz jeszcze przemęczyć jakiś tydzień porannych płaczów. :)

Teraz jednak przedstawię Ci naszą wyprawkę przedszkolną z motywem.... szopa. Czemu akurat szop? Dość nietypowe zwierzę, prawda? Szczególnie, że ciężko znaleźć ubrania z takim nadrukiem. Otóż cała wyprawka zaczęła się od ulubionej maskotki Kamyka, a później to już poszło w tym temacie. :)

Wyprawka przedszkolaka z motywem szopa:



Wyprawka do przedszkola wcale nie musi być nudna! Można np. wybrać sobie motyw przewodni. Jaki był u mojego przedszkolaka? Zapraszam na wpis!


Oto Pan Szop. Ulubiona maskotka Szkraba. Takie wyjątkowe maskotki szyje Pani Karolina o wielkim serduchu z Pidida - KLIK Już dwukrotnie wspierała charytatywne spotkania blogerek, które organizowałam - BlogoMAMY - KLIK

Wyprawka do przedszkola wcale nie musi być nudna! Można np. wybrać sobie motyw przewodni. Jaki był u mojego przedszkolaka? Zapraszam na wpis!

Pidida uszyła również poszewkę na poduszkę pod motyw szopika, z pięknie wyhaftowanym sercem i mieniem i nazwiskiem.

Wyprawka do przedszkola wcale nie musi być nudna! Można np. wybrać sobie motyw przewodni. Jaki był u mojego przedszkolaka? Zapraszam na wpis!

Kapcie w szopy? Czemu nie? Szopowe ekotuptusie upolowałam u Fiorino - KLILK

Wyprawka do przedszkola wcale nie musi być nudna! Można np. wybrać sobie motyw przewodni. Jaki był u mojego przedszkolaka? Zapraszam na wpis!

W związku z tym, że Kamyk zostaje na leżakowaniu konieczna była również piżama. Zdobyłam taką na: La Redoute - KLIK

Wyprawka do przedszkola wcale nie musi być nudna! Można np. wybrać sobie motyw przewodni. Jaki był u mojego przedszkolaka? Zapraszam na wpis!


Oczywiście do czegoś było trzeba zapakować całą wyprawkę więc idealny okazał się plecak Skip Hop - KLIK

Wyprawka do przedszkola wcale nie musi być nudna! Można np. wybrać sobie motyw przewodni. Jaki był u mojego przedszkolaka? Zapraszam na wpis!


21:02:00

Domowe musli!

Domowe musli!

Zawsze to powtarzałam i powtarzać będę - śniadanie, to najważniejszy posiłek dnia. Widać to zresztą na moim blogu, że dość często pojawiają się tu pomysły na zdrowe śniadania. Warto więc zadbać o to, by dostarczyć nim odpowiednio dużo pełnowartościowych składników. Musli świetnie się w tym sprawdza. Zawiera dużą dawkę błonnika, który pęcznieje w żołądku. Dzięki temu pozostawia uczucie sytości na długi czas, a co najważniejsze - dodaje sporą dawkę energii! Dużym plusem takiego musli, jest niewątpliwie to, że wystarczy zalać je mlekiem lub dodać jogurtu i śniadanie gotowe. Szybko i zdrowo, czyli idealnie. Należy jednak pamiętać, że musli sklepowe nie należy do takich najzdrowszych opcji. Jest sporo dosładzane i znajduje się w nim pełno przetworzonych składników. Warto więc poświęcić chwilkę swojego czasu, aby przygotować swoje, domowe musli.

Prawdziwymi zaletami musli jest to, że może być bardzo szybkim do wykonania i zdrowym śniadaniem. Warto jednak sporządzić w domowym zaciszu swoje ulubione musli pozbawione cukrów i różnych przetworzonych składników, co znajdziemy na sklepowych półkach. Jak je wykonać? To bardzo proste! Zapraszam!

20:44:00

Jaglanka na słodko - przepis doskonały.

Jaglanka na słodko - przepis doskonały.
Jaglankę zjadam bardzo często na śniadanie. Naprawdę świetnie rozpocząć z nią dzień, bo mam po niej zdecydowanie więcej energii niż po jakimkolwiek innym śniadaniu. Nie da się ukryć, że jest to posiłek który nie każdemu podchodzi. Uważam jednak, że jeśli się ją odpowiednio przygotuje i doda swoje ulubione dodatki, będzie ona bardzo smakować. Jak zatem ugotować kaszę jaglaną tak, aby była nie tylko zdrowa, ale i smaczna? Zapraszam do siebie po przepis!


Jaglankę zjadam bardzo często na śniadanie. Naprawdę świetnie rozpocząć z nią dzień, bo mam po niej zdecydowanie więcej energii niż po jakimkolwiek innym śniadaniu. Nie da się ukryć, że jest to posiłek który nie każdemu podchodzi. Uważam jednak, że jeśli się ją odpowiednio przygotuje i doda swoje ulubione dodatki, będzie ona bardzo smakować. Moje początki były takie, że nie pokochałam jej od razu. Nie było tego bum! - ale pyszne! Wręcz przeciwnie... Z czasem, gdy nauczyłam się ją przyrządzać, nabierała dopiero smaku. Oczywiście kluczową sprawą są tu również dodatki. Ja nie zjem jaglanki bez banana. Banan u mnie to podstawa.
Co zatem przekonało mnie, aby się nie poddawać i uczyć się ją gotować? Jej działanie na organizm oczywiście, a dokładniej:

18:30:00

Co spakować dziecku na wakacje?

Co spakować dziecku na wakacje?
Jak spakować dziecko na wakacje? Co zabrać, czego nie zapomnieć?  Zapraszam na wpis, a wszystkiego się dowiesz!
Sezon urlopowy trwa w najlepsze, a przed wieloma osobami stoi prawdziwe wyzwanie - co spakować na wakacje? Z własnego doświadczenia wiem, że dużo łatwiej spakować jest samą siebie. Zawsze to robiłam na czuja bez żadnych list. W końcu jakbym nawet czegoś zapomniała to nikomu tym krzywdy nie zrobię, a sama jakoś to ogarnę. Dużo większym wyzwaniem było dla mnie spakowanie swojego dwu i pół letniego synka, który pojechał z dziadkami nad morze. W tej kwestii trzeba się porządnie przygotować. W końcu mogła by nastąpić tragedia zapominając o ulubionym misiu, czy też autku.

18:06:00

Relacja ze spotkania: Blogoland - blogerski weekend w Rabce

Relacja ze spotkania: Blogoland - blogerski weekend w Rabce
Blogoland - blogerski weekend w Rabce,to spotkanie blogerek parentigowych. Jeśli chcesz wiedzieć co tam się działo, zapraszam do siebie. :)



CZAS OCZEKIWANIA

Pewnego majowego dnia, jak to codziennie bywa, wchodzę sobie na facebooka i przeglądam ściankę. Standardowo znajdowało się na niej mnóstwo zdjęć dzieci moich znajomych. Brnęłam pomiędzy tymi zdjęciami, lajkując każde po kolei. Nagle między 33, a 34 zdjęciem cudownych dzieciaczków ujrzałam kolorowy plakat z krzyczącym do mnie napisem "BlogoLand - zapisy". Napis ten krzyczał do mnie tak głośno, że z podniesionym ciśnieniem zaczęłam wczytywać się w szczegóły.
Copyright © 2016 Pani swojego domu , Blogger